Wypadanie włosów zaczyna się u nasady, a nie na końcach. Gdy mieszkom włosowym brakuje biotyny i cynku, faza wzrostu może ulec skróceniu, co powoduje, że włosy wypadają przedwcześnie. Nowe włosy są cieńsze, co powoduje stopniowy spadek ogólnej gęstości włosów.
Dzieje się to kilka milimetrów pod skórą głowy, gdzie nie docierają zabiegi powierzchniowe. Popularne odżywki pokrywają jedynie martwy łodygę włosa, pomijając żywą cebulkę. Ponieważ mieszki włosowe są odżywiane wyłącznie poprzez krwiobieg, serum i szampony „naprawcze” po prostu nie rozwiązują podstawowej przyczyny.
Bez mikroelementów, takich jak MSM, produkcja keratyny – białka, z którego zbudowane są włosy – może znacznie spowolnić. W rezultacie włosy tracą wytrzymałość strukturalną niezbędną do utrzymania się na głowie. Stają się cienkie i kruche, pozbawione odporności pozwalającej wytrzymać nawet delikatne czesanie rano.
Wynik jest oczywisty: więcej włosów w odpływie i mniejsza gęstość u nasady. To, co zaczyna się jako sporadyczne wypadanie, wkrótce może stać się częstsze, a bez ukierunkowanego wsparcia odżywczego cykl ten po prostu się powtarza.