Większość ludzi zakłada, że po prostu je za dużo. W rzeczywistości problemem jest często spowolnienie tempa, w jakim organizm spala tłuszcz. Kiedy organizm nie jest w stanie skutecznie przekształcić zgromadzonego tłuszczu w energię użytkową, poziom energii zaczyna spadać, a obwód talii stopniowo się powiększa.
Jeśli długołańcuchowe kwasy tłuszczowe nie są skutecznie transportowane do mitochondriów – gdzie mają być spalane – istnieje większe prawdopodobieństwo, że zostaną ponownie zmagazynowane, zamiast zostać wykorzystane do wytworzenia energii i ciepła.
Z czasem może to wpłynąć na wrażliwość na insulinę, co może prowadzić do silniejszych zachcianek na szybkie źródła cukru, ponieważ organizm ma trudności z dostępem do własnych zapasów tłuszczu.
Widocznym rezultatem jest uporczywy tłuszcz brzuszny – schemat, który może stać się trudny do przełamania. Bez zajęcia się podstawowym procesem organizm staje się coraz bardziej wydajny w gromadzeniu tłuszczu, co sprawia, że każda nowa próba utraty wagi jest trudniejsza od poprzedniej.